Opowieści metaforyczne: Różnice i podobieństwa

- Mamo? Czy nie mógłbym być taki, jak wszyscy? – mały miś panda mówiąc to, ze smutkiem spoglądał na stado rudawych małp baraszkujących w bambusowym lesie.

- Głuptasku, nie jesteś taki, jak wszyscy, jesteś jak miś panda! – odpowiedziała misiowa mama z uśmiechem, po czym dodała z dumą - Nie każdy może być pandą. Spójrz na te małpy, żadna z nich nie mogłaby być pandą, nawet gdyby bardzo tego chciała.

- Te małpy wcale nie wyglądają na chętne do zmiany, zresztą bawią się doskonale i tworzą wesołą kompanię. Zazdroszczę im! Wszystkie są tak podobne do siebie! Pewnie dlatego trzymają się razem. Szkoda, że nie wyglądam, jak one… Może wtedy bawiłyby się i ze mną…

Mama panda poczuła ukłucie w piersi, ten ból, który zazwyczaj pojawia się u matki, rozumiejącej, że jej dziecko cierpi – Może chcesz pobawić się ze mną? – spytała – Patrz wyglądam tak, jak ty, razem tworzymy stado, jeśli zechcemy będzie równie wesołe jak to, na które teraz patrzysz!

- Maaamo – miś wydał z siebie jęk zawodu – ty nigdy nie będziesz taka, jak ja – ty jesteś mamą!

- Tak. Masz rację, jestem taką samą mamą, jak inne mamy… Nic na to nie poradzę. Martwię się o swoje dziecko…

- Wcale nie jesteś jak inne mamy! Wiesz? – miś panda czule pogładził swoją rodzicielkę po policzku – Wczoraj widziałem jak młode węże po wykluciu uciekały od swojej mamy w popłochu, ty nie jesteś, jak mama węży!

W oczach niedźwiedzicy pojawił się błysk radości, przytuliła synka i opowiedziała mu bajkę o tym, jak pewien miś panda wyruszył na poszukiwanie innych misiów i przypadkiem trafił do zoo, nie jako gość bynajmniej. Został schwytany i zamknięty w klatce z innymi pandami. Spędził w tej klatce wszystkie lata swojej młodości. Dobrze się tam bawił i był nasycony, jednak humor psuło mu to, że nie raz słyszał od zwiedzających: „Te miśki są takie same” i „Jak już widziałeś jedną pandę, to tak, jakbyś widział wszystkie”. Wcale nie chciał być postrzegany, jak wszystkie pandy. Przecież różnił się od innych, miał wyjątkowe cechy, których niestety nikt nie widział! Wieczorami długo rozmyślał o tych czasach, w których był jedynym misiem w bambusowym lesie. Wspominał, jak to było czuć się zupełnie wyjątkowym i ronił łzy, ponieważ zdawało mu się, że na zawsze utracił swoją indywidualność.

- Czyli to dobrze być innym niż wszyscy? – zapytał mały panda.

- I tak, i nie – odpowiedziała mama miś – Powiedziałabym raczej, że dobrze jest doceniać to, w czym jesteśmy podobni do innych, bo to sprawia, że tworzymy z nimi wspólnotę. Dobrze jest również być wdzięcznym za to, co nas od innych różni, bo to sprawia, że czujemy się niepowtarzalni i wyjątkowi.

- Już im nie zazdroszczę – powiedział misiek, wpatrując się w stado małp – strasznie trudno rozpoznać czym właściwie różnią się od siebie, takie są do siebie podobne.

Mama panda uśmiechnęła się delikatnie i z zadumą stwierdziła – Faktycznie, niezła zagadka. Jeśli chcesz możemy się zabawić, w odnajdywanie różnic między małpami.

- Chcę! – wykrzyknął jej synek, bo ucieszył się na tę zabawę.

KONIEC

73 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie